RSS

W cieniu prawa. Remigiusz Mróz

Czwarta Strona, 2016, 536 s.

w-cieniu-prawaO książkach Remigiusza Mroza wyrobiłam sobie już własne zdanie i myślałam, że wiem, czego się po Autorze spodziewać… póki nie zobaczyłam zapowiedzi W cieniu prawa. Wydawało mi się, że nareszcie znajdę coś, na co w książkach zwracam szczególną uwagę, czyli KLIMAT.

Rok 1909. Galicja. W rezydencji Reignerów, pod osłoną nocy, zostaje zamordowany dziedzic rodu. Podejrzenia padają na niedawno przyjętego czyścibuta Erika Landeckiego.  Ma on bowiem niejasną przeszłość i charakter niezbyt łagodny. Ale czy to nie jest przypadkiem zbyt proste rozwiązanie? Kto stoi za morderstwem tak ważnej persony i dlaczego podejrzenia tak łatwo padają na nowego członka służby na dworku?

Opinie o tej książce są dość skrajne, co sprawiło, że nabrałam do niej dystansu, bo gdy słyszy się z jednej strony, że to najlepsza książka Autora, a z drugiej, że najgorsza, to prawdy należy szukać po środku.

Remigiusz Mróz pisze dobrze, ale wciąż mam wrażenie, że za szybko, a to odbija się na jakości tekstów. Niestety tym razem zgrzytały mi dialogi, czasem pisane zbyt szybko, pomijając fakt, że bohaterowie powinni wysławiać się zgodnie z epoką. Nie trzeba być znawcą, żeby uchwycić, że brzmią zbyt współcześnie. Nie jest to jednak największa wada powieści. Nie mogę Autorowi wybaczyć tego, jak rozprawia się z czołowymi bohaterami – niektórzy giną wręcz w jednym zdaniu. Bez opisu sytuacji, w okolicznościach niewyjaśnionych. Mamy w książce jedynie wzmiankę o ich śmierci. Tego się czytelnikowi nie robi. Po ilości i jakości tortur serwowanych bohaterom, mam pewność, że z opisem śmierci Mróz poradziłby sobie perfekcyjnie. Nie wiem, dlaczego tego nie zrobił.

Mocną stroną powieści są bohaterowie i relacje między nimi. Przeważnie dowcipni, wyraźnie zarysowani, niepowtarzalni. Każdy z nich ma indywidualny charakter i swoje miejsce na kartach powieści. To bardzo cenna umiejętność przy pisaniu książek. Remigiusz Mróz ją ma. Nie można też narzekać na fabułę. Nie jest może zbyt złożona, ale spójna i wciągająca.

Nie mogę powiedzieć, że nie sięgnę po inne książki Autora, bo całkiem skutecznie relaksują po ciężkim dniu. Mam nadzieję, że pewnego dnia trafię na taką, która będzie perfekcyjnie dopracowana.

 
5 komentarzy

Opublikował/a w dniu 13/09/2016 w kryminał

 

Tagi: ,

Pan Pip. Lloyd Jones

W.A.B., 2013, 240 s.

pan-pipRzecz dzieje się na wyspie Bouganville, podczas wojny domowej. Z powodu blokady rządowej, wyspę opuścił, kto tylko mógł. Zostali na niej rdzenni mieszkańcy i pan Watts, jedyny biały człowiek. Zwany przez dzieci Wytrzeszczem, pan w białym garniturze, postanawia wznowić nauczanie. Ponieważ nie bardzo zna się na czymkolwiek, postanawia opowiedzieć dzieciom o literaturze, a dokładniej o Wielkich nadziejach Dickensa. Wiedza ta, dla skupiających się na czynnościach praktycznych mieszkańców wyspy, okazuje się całkiem bezużyteczna. Ciekawe świata dzieci, chłoną słowa pana Wattsa, nie zawsze wszystko rozumiejąc i nie odróżniając prawdy od fikcji.

Jedną z uczennic jest Matylda, narratorka powieści, która na naszych oczach rozwija się dzięki literaturze, uczy się samodzielnie myśleć i oceniać sytuacje, które dzieją się w prawdziwym życiu. Obserwujemy reakcje starszego pokolenia, dla którego jedyną słuszną księgą jest Biblia. Ich buntu wobec tego, czego nie znają, a co pochłania ich dzieci.

Pan Pip jest o miłości do książek, o tym, że fikcja mimo wszystko potrafi uczyć i uwrażliwiać. Nie jest to powieść tylko dla młodzieży, jak by się można było spodziewać po wieku głównej bohaterki. Jest to książka do przemyślenia dla każdego, ale przede wszystkim dla miłośników literatury.

Mimo wielu zachwytów unoszących się wokół tej książki, mnie nie poruszyła tak, jak się tego spodziewałam. Winę przypisuję chłodnej narracji i swego rodzaju surowości, która nie pozwoliła mi się w nią dostatecznie wgryźć. Tak bardzo chciałam, żeby Pan Pip mnie oczarował… Mimo, że mnie trochę rozczarował, nie żałuję spędzonego z nim czasu.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 01/09/2016 w obyczajowa

 

Tagi: , ,

Nadchodzi ogień. Gillian Anderson, Jeff Rovin

Wydawnictwo Literackie, 2015, 352 s.

madchodzi ogienZawsze zastanawia mnie sens pisania książki w duecie. O ile w przypadku dwóch pisarzy odpowiedź na to pytanie mnie ciekawi, w przypadku pierwszej części Sagi końca ziemi, rozwiązanie nasuwa się samo. Gillian Anderson – gwiazda kultowego Archiwum X, i wypisane na okładce drobniejszym drukiem nazwisko pisarza Jeffa Rovina. Przyznaję, że sama dałam się nabrać i początkowo zauważyłam tylko nazwisko znanej aktorki.

Gillian Anderson nie tylko przyciąga uwagę do książki, ale też wydaje się być inspiracją powstania głównej bohaterki, Caitlin O’Hary, psychologa dziecięcego, zafascynowanego nadzwyczajnymi zjawiskami.

Córkę dyplomaty w ONZ, po zamachu na swojego ojca, zaczynają męczyć dziwne wizje, połączone z utratą świadomości. Dziewczyna zaczyna mówić w innym języku, robi sobie krzywdę. Jest to przypadek idealny dla O’Hary, zwłaszcza, że śledztwo prowadzi ją do dzieci w innych częściach świata, które doświadczają podobnych wizji. Do tego dodajmy niewytłumaczalne zjawiska, kamień emitujący niezwykłą moc i obecność zaświatów, które wciągają również samą panią doktor.

Fabuła zachęca, intryguje, wykonanie jednak wydaje się być całkiem przeciętne, trochę spłycone, filmowe. Postaciom zabrakło głębi, zostały wykreowane bardziej dla scenariusza filmowego, niż powieści.

Aby ułatwić czytelnikowi bezinwazyjną dla jego wyobraźni podróż, nie mogło się obyć bez wątku miłosnego, który naprawdę można było sobie odpuścić, bo jest on zarysowany jakoś tak bez uzasadnienia i bardzo schematycznie. Podejrzewam, że na ekranie to by się może sprawdziło. W książce czasem nadmiar niepotrzebnych wątków wprowadza chaos.

Nie zaprzeczę, że Nadchodzi ogień to idealna rozrywka dla wielbicieli Archiwum X, czytelników, którzy szukają w lekturze oderwania od rzeczywistości, szybkiej akcji, ale nie jest to przełom w literaturze tego gatunku. Może mój sceptycyzm byłby trochę mniejszy, gdyby autor/autorka/autorzy posilili się na większą dawkę poczucia humoru. A może po prostu nie jestem grupą docelową tego typu książek.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 02/08/2016 w thriller

 

Tagi: , , ,

Clashes. Brodka

Mystic Production, 2016

clashes1. Mirror Mirror
2. Horses
3. Santa Muerte
4. Can’t Wait For War
5. Holy Holes
6. Haiti
7. Funeral
8. Up In The Hill
9. My Name Is Youth
10. Kyrie
11. Hamlet
12. Dreamstreamextreme

Read the rest of this entry »

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 23/07/2016 w alternatywna

 

Tagi: ,